Jak wybierać mądrze?
2026-06-29 13:53:00
Wartościowe bajki „Nie z tej ziemi”.
Dziś oddajemy głos osobie, która na co dzień pracuje z dziećmi i młodzieżą, a jednocześnie sama jest mamą trójki wspaniałych maluchów. Ten wpis przygotowała Ilona Szymanowska — psycholog, mama 9‑letniej Tosi, 4‑letniej Weroniki oraz półrocznego Oliwiera. Ilona żyje i pracuje w Radomsku, od 15 lat jest psychologiem. Ukończyła psychologię na Uniwersytecie Śląskim, a podyplomowo również arteterapię na AHE w Łodzi. Pracowała w poradni psychologiczno‑pedagogicznej, przedszkolach, szkołach oraz ośrodku pomocy społecznej. Obecnie wspiera dzieci w przedszkolach i prowadzi treningi umiejętności społecznych.
Jej perspektywa jest wyjątkowa — łączy doświadczenie zawodowe, wrażliwość mamy i codzienny kontakt z młodymi ludźmi. Poniżej znajdziecie jej refleksję o tym, jak w dzisiejszym świecie wybierać mądre treści dla dzieci i dlaczego seria „Nie z tej ziemi” stała się dla niej ważnym narzędziem wychowawczym.
Słowami Ilony Szymanowskiej
Tak łatwo zagubić się we współczesnym świecie… Tak łatwo o pomyłkę, o ulegnięcie presji, reklamie, zmanipulowanie barwnymi obietnicami szczęścia uderzającymi nas z billboardów, ekranów telewizorów, telefonów; w rzeczywistości konsumpcjonizmu, która zasypuje nas tysiącami podpowiedzi dotyczących tego, czego „koniecznie” potrzebujemy, milionem informacji, haseł, słów, kolorów omamiających wizją wspaniałego życia „bez problemów”.
Tym bardziej trudno w tej przebodźcowanej współczesności o dokonywanie odpowiednich wyborów naszym dzieciom, którym proponuje się tysiące możliwych ścieżek i produktów — nie zawsze niosących właściwe wartości. Równie niełatwe zadanie stoi przed rodzicami podejmującymi starania o wychowanie w poszanowaniu tradycyjnych wartości. Trudno przekonać młodych ludzi do tego, co w życiu naprawdę ważne, a co wymaga wysiłku: rodzina, praca, miłość, uczynność, szacunek względem drugiego człowieka. Nie pomaga świat oferujący natychmiastowe „rozwiązania” i krótkotrwałe przyjemności.
W tym skomplikowanym dzisiejszym rodzicielstwie ogromną pomocą okazuje się seria bajek o prawdziwych wartościach: „Nie z tej ziemi”. To wspaniała alternatywa dla dzieci w morzu treści audiowizualnych, które często nie wnoszą nic pozytywnego, nie wspierają rozwoju, a czasem wręcz prowadzą do nieodpowiednich zachowań czy nawyków.
Te filmy animowane są doskonałym pretekstem do wspólnego, rodzinnego spędzania czasu. Otwierają na rozmowę o problemach, o których mało się mówi, a czasem trudno się do nich przyznać. Pokazują rozterki młodego pokolenia żyjącego w świecie dobrobytu, technologii i udogodnień, ale też nowych obaw, których dawniej nie znaliśmy.
Franek — bohater bliski współczesnym dzieciom
Filmy „Nie z tej ziemi” opowiadają o losach 11‑letniego Franka, który w każdym odcinku przeżywa przygodę i mierzy się z codziennymi trudnościami. Lubi aktywnie spędzać czas, rozwija swoje zainteresowania, cieszy się sympatią kolegów i miłością rodziców. A jednak — jak większość dzieci — nie zawsze potrafi dokonać właściwych wyborów.
Czasem reaguje impulsywnie, daje się ponieść emocjom, pojawia się w nim złość czy zazdrość. Ulega pokusie pójścia „na skróty” i podszeptom zła, symbolizowanego przez czarne kruki, które próbują sprowadzić go na manowce.
Wtedy na jego drodze pojawiają się życzliwi Przyjaciele — święci, którzy zatrzymują go na chwilę refleksji. Nie moralizują. Nie pouczają. Rozmawiają. Pomagają mu nabrać dystansu, przemyśleć swoje działania, przewidzieć konsekwencje. Dzięki temu Franek sam dochodzi do wniosków, sam wybiera dobro, sam naprawia błędy.
Dlaczego ta seria tak porusza?
Bo pokazuje, że:
- warto poszerzać dzieciom perspektywę patrzenia na problemy,
- warto pomagać im przewidywać konsekwencje wyborów,
- warto uczyć je logicznego myślenia,
- warto dawać im przykłady prawdziwych autorytetów,
- warto rozmawiać o emocjach i trudnościach bez moralizowania.
„Nie z tej ziemi” angażuje uwagę widzów — także dorosłych. Dostarcza wzruszeń, inspiracji, humoru. A dodatkowo oferuje konspekty do pracy z dziećmi, które można wykorzystać podczas godzin wychowawczych czy katechezy. Pomagają one pogłębić refleksję, skłonić uczniów do samodzielnego myślenia i pokazać skutki codziennych wyborów w sposób obrazowy, zrozumiały i bliski dzieciom.
Jak wiele istotnych spraw poruszają te animacje, można by pisać długo. Ja poprzestanę na tym, zachęcając z całego serca — wraz z moimi córkami — i młodszych, i starszych, do oglądania.